PiS wprowadza porządki w Słubicach. Na horyzoncie nowa koalicja. Polecą głowy działaczy partyjnych?

Facebook
Twitter
WhatsApp
Wyślij
Drukuj

Po wielu miesiącach rozmów, utarczek i przepychanek politycznych, zapadły decyzje. Prawo i Sprawiedliwość ma skończyć współpracę z Koalicją Obywatelską w radzie powiatu słubickiego. Ma powstać nowy klub radnych PiS, a docelowo nowa koalicja rządząca z co najmniej wicestarostą z PiS. Takie są decyzje polityczne szefostwa partii w Warszawie i takie wytyczne dostał szef partii na terenie Powiatu Słubickiego, Sławomir Dudzis. Tymczasem zamiast dawno doprowadzić do budowy klubu radnych, w szeregach PiS trwa… sabotaż.

Prawo i Sprawiedliwość posiada na tym terenie ogromną zdolność koalicyjną i fakt, że z dziwnych powodów faktycznie nie uczestniczy we władzy, dotarł do Warszawy. Nie od dziś wiadomo, że powodem tego stanu są prywatne interesy kilku osób z grona PiS, rozgrywane z lokalnymi politykami byłej Platformy, a dziś Koalicji Obywatelskiej.

Teraz wielu działaczy Prawa i Sprawiedliwości odebrało nakaz utworzenia klubu to jako jasny sygnał: czas uporządkować powiatowe układy. Czas na zmiany, które pozwolą dużej partii na współrządzenie w ważnym, nadgranicznym powiecie.

Jednocześnie w politycznych kuluarach dało się słyszeć, że jeśli nadal będzie trwał nic nie dający partii interes z Koalicją Obywatelską, wówczas mogą polecieć głowy najważniejszych polityków PiS z tego terenu, łącznie z szefem lokalnych struktur.

Nie da się dłużej ukrywać, że ojcem koalicji PiS–KO w powiecie słubickim jest przewodniczący struktur powiatowych PiS, burmistrz Rzepina Sławomir Dudzis. To on doprowadził do powstania układu i to on od miesięcy odpowiada za jego utrzymanie.

Od kwietnia 2024, czyli od wyborów samorządowych, z tego powodu w lokalnych strukturach PiS narósł poważny rozłam. Powstały dwie wyraźnie skonfliktowane frakcje. Pierwsza, to grupa wspierająca koalicję z KO – osoby lojalne wobec Sławomira Dudzisa i utrzymujące bieżący układ polityczny: Maciej Błoński, Krystian Pastuszak, Adam Radkiewicz.

Z kolei w wśród osób sprzeciwiających się współpracy z KO radni Anna Górska, Jan Hańbicki.

Ale to właśnie Dudzis jest architektem i strażnikiem obecnego układu. Gdyby nie jego determinacja, koalicja w Słubicach podzieliłaby los porozumienia w powiecie międzyrzeckim, gdzie lokalny PiS jednoznacznie odciął się od współpracy z KO.

W Słubicach, dla wielu działaczy PiS sytuacja jest trudna do wytłumaczenia. Oficjalnie partia ma walczyć z Koalicją Obywatelską o każdy samorząd. Tymczasem lokalni radni PiS współrządzą z ugrupowaniem, które w Warszawie atakuje PiS bez wytchnienia, w mediach, w Sejmie, w publicznych wypowiedziach.

Dlatego zmiany są potrzebne i to pilnie. Albo do nich dojdzie i zaczniemy współrządzić powiatem na poważnie, albo nastąpią gruntowne zmiany personalne – mówi nam jeden z polityków PiS. – Dłużej tolerować tego nie będziemy. Niestety, w wielu miejscach w regionie lubuskim dochodzi do patologii, gdzie nieformalne układy biorą górę nad interesem partii i ludzi jej wiernych. Potem najwierniejsi zwolennicy, widząc takie patologie, jak wspieranie się z politykami Platformy odsuwają się od nas. Zostają koniunkturaliści, którzy jak w Słubicach tworzą nowe koterie dla własnego interesu. Ludzie to widzą i nie rozumieją, jak można trwać w koalicji z kimś, kto atakuje cię politycznie niemal codziennie i chce doprowadzić do aresztu oraz zniszczenia partii. Dlatego zapadły twarde decyzje i będziemy je realizować.

Wiatr zmian zawiał już mocna w powiecie międzyrzeckim. Tam podobna koalicja została już rozwiązana. Lokalny PiS uznał, że nie można jednocześnie być w partii i współrządzić z jej głównym przeciwnikiem. Doszło do przewrócenia „stolika władzy”. Nowa koalicja połączyła największe ugrupowanie oraz PiS. KO i PSL są na bocznym torze, a mieszkańcy odetchnęli.