Wicemarszałek Ciemnoczołowski na kolejnym intratnym stołku. „To się ociera o korupcję?”

Facebook
Twitter
WhatsApp
Wyślij
Drukuj

Okazuje się, że wicemarszałek lubuski Sebastian Ciemnoczołowski nie zasiada tylko w radzie nadzorczej zielonogórskich wodociągów. Z powodzeniem piastuje również funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Zakład Wodociągów Kanalizacji i Usług Komunalnych w Świebodzinie. Internauci pytają: Czy to jest legalne?

Tę intratną fuchę Ciemnoczołowski otrzymał jeszcze za rządów burmistrza Tomasza Sielickiego. Ten samorządowiec był z kolei bardzo mocno związany z Platformą Obywatelską, a powołanie na intratne stanowisko Ciemnoczołowskiego miało zapewnić Sielickiemu poparcie Platformy i łatwe sięganie po pieniądze z puli unijnej zarządzanej przez urząd marszałkowski.

– Nie od dziś wiadomo bowiem, że samorządowcy którzy kłaniają się tej władzy mają możliwość otrzymywania środków na swoje inwestycje – mówił nam jeden z samorządowców z północy regionu, wskazując, że konkursy na rozdział środków to śmiechu warta farsa, a nie merytoryczna ocena projektów.

W praktyce zasiadanie osób mających wpływ na rozdział środków unijnych w radach nadzorczych samorządów może ocierać się o korupcję. Łatwo bowiem wyobrazić sobie sytuację gdy w zamian za intratne stanowisko (np. w jakiejś radzie nadzorczej – za kilka tysięcy złotych miesięcznie) osoba mająca wpływ na rozdział środków będzie następnie skutecznie lobbowała na rzecz samorządu, w którym zasiada na stołku w jakiejś radzie.

Może to wskazywać na typowe działanie „coś za coś”, czyli kasa z samorządu dla osoby, która załatwi nam pieniądze na inwestycje.

Problem jednak w tym, że realizacja projektu za pieniądze unijne które pozyska spółka, mająca w składzie rady nadzorczej osobę decyzyjną za środki unijne, taką jak choćby wicemarszałek lubuski, może być problemem dla tegoż marszałka ponieważ sam przyzna środki spółce w której organach kontrolno-decyzyjnych zasiada.

Krótko mówiąc taki wicemarszałek sam będzie zamieszany w przyznanie środków firmie, którą reprezentuje jako członek rady nadzorczej.

To zresztą nie pierwsza patologiczna sytuacja z udziałem Ciemnoczołowskiego. Kilka tygodni temu okazało się, że został przewodniczącym rady nadzorczej zielonogórskich wodociągów, a wraz z nim w tamtejszej radzie zasiada obecny marszałek Marcin Jabłoński. Za tę niejasną sprawę tłumaczył się m.in. w telewizji Polsat szef lubuskiej Platformy Waldemar Sługocki.